Wielki finał ósmego sezonu „Sanatorium miłości” za nami. Był śmiech, były łzy i emocje, których nie da się opisać słowami. Tradycyjnie na zakończenie turnusu programu randkowego wybrano Królową i Króla turnusu. Wiemy już, że zostali nimi Lilla z Sosnowca i Henryk z Gliwic. Królowa miała przeczucie. – Coś mi tak w duszy szeptało, że to będę ja – mówi Lilla w rozmowie z TVP.pl. Henryk wręcz przeciwnie. – Zupełnie się tego nie spodziewałem. Myślałem, że wygra drugi Henryk – zapewnia. Cały sezon formatu TVP1 można oglądać online w TVP VOD.
Henryk J. był przekonany, że z Ewą tworzą parę. Problem w tym, że Ewa dowiedziała się o tym dopiero… w gabinecie lekarskim. Kulisy „Sanatorium miłości” pokazały jedno z najzabawniejszych nieporozumień tego turnusu. Czy senior zapomniał poinformować wybrankę, że oficjalnie są parą? Odpowiedź można znaleźć w materiale ekstra dostępnym w TVP VOD.
Lilla została królową finałowego balu 8. sezonu „Sanatorium miłości”, a Henryk R. odebrał tytuł króla. Jej wybór wzruszył uczestników do łez, bo kuracjusze docenili jej dobroć, wrażliwość i siłę po trudnych doświadczeniach. On z kolei triumfował po sezonie pełnym emocji, komplementów i relacji z Emilią, która w finale żartowała, że może zostać „kochanicą króla”.
Po śmierci ukochanej żony świat Zbigniewa z ósmego sezonu „Sanatorium miłości” zatrzymał się. Przez trzy lata nie potrafił odnaleźć sensu życia i, jak sam przyznaje, tylko patrzył w sufit, próbując oswoić samotność po stracie kobiety, z którą przeżył 43 lata. Nie przypuszczał jednak, że program odmieni jego życie i sprawi, że znów zacznie myśleć o miłości. W szczerej rozmowie z TVP.pl Zbigniew z Pilicy opowiada o bolesnym pożegnaniu z żoną, relacji z Teresą, Barbarą i o tym, dlaczego nie chce być już sam. Ostatni odcinek „Sanatorium miłości” w niedzielę o godz. 21:25 w TVP1 oraz w TVP VOD.
Ewa Chmielewska z „Sanatorium miłości” zachwyca dziś sylwetką i energią, które budowała konsekwentnie krok po kroku. Jej historia to nie tylko spektakularna metamorfoza i utrata 17 kilogramów po pięćdziesiątym roku życia, ale przede wszystkim opowieść o odzyskiwaniu siebie – i dowód na to, że w każdym wieku można nauczyć się dbać o ciało i emocje. Jak wygląda jej codzienna aktywność? Zobaczcie wideo, w którym Lublinianka pokazuje w „Pytaniu na śniadanie”, jak ćwiczy.
Ciemne chmury zawisły nad relacją Anny i Aleksandra z „Sanatorium miłości”. Choć na początku byli sobą zachwyceni, dziś po tamtej fascynacji nie ma już śladu. Kuracjuszka podjęła radykalną decyzję i definitywnie zakończyła znajomość, uznając, że pewne słowa i zachowania są dla niej barierą nie do przejścia. Wspólna kolacja, która miała być szansą na wyjaśnienie problemów, okazała się bardzo gorzkim pożegnaniem. Nowe odcinki „Sanatorium miłości” co niedzielę w TVP1 o godz. 21.25 oraz w TVP VOD.