Ponad 100 osób, wspólne tańce, wzruszające spotkania i atmosfera, o której mówi dziś cała społeczność „Sanatorium miłości”. TVP1 pokazało reportaż „Rififi w Sianożętach, czyli zjazd uczestników i fanów »Sanatorium miłości«”, dokumentujący wyjątkowe wydarzenie, które zgromadziło bohaterów wszystkich edycji programu oraz jego najwierniejszych sympatyków. Nie zabrakło emocji, wspomnień i kulis największego zlotu w historii formatu.
Jeszcze niedawno był przekonany, że po rozwodzie już nigdy nie będzie szczęśliwy. W „Sanatorium miłości” walczył o serce Ewy, ale bez powodzenia. Ale życie napisało dla Henryka z Żychlina zupełnie inny scenariusz. Znów jest zakochany, a z nową partnerką planuje już wspólną przyszłość.
W „Sanatorium miłości” spędził zaledwie dwa dni. Po nagłym zasłabnięciu Wiesław z Wrocławia musiał opuścić program. Dziś przyznaje, że nadal z tego powodu ma poczucie niedosytu, ale los przygotował dla niego niespodziankę. – Poznałem fantastyczną kobietę. Jest moją wielką miłością – wyznaje. W rozmowie z TVP.pl opowiada o zdrowiu, kulisach swojego odejścia, relacji z Teresą z Tarnobrzega i wzruszającym geście Marty Manowskiej.
Czy miłość, przyjaźń i nowe początki mają termin ważności? Stanisław Bober udowadnia, że nie! Król 6. edycji „Sanatorium miłości” opowiada o zlotach, które z jego inicjatywy połączyły uczestników wszystkich sezonów i fanów programu, tworząc wyjątkową społeczność pełną pozytywnej energii. Reportaż z II zlotu, który odbył się w Sianożętach, w sobotę 20 czerwca w TVP1 o godz. 12.30.
Jeszcze na przełomie roku leczył złamane serce po niespodziewanym rozstaniu. Dziś Zdzisław, uczestnik siódmego sezonu „Sanatorium miłości”, znów jest zakochany. Jak sam przyznaje, uczucie pojawiło się w najmniej spodziewanym momencie – król turnusu kolejny raz poznał partnerkę w… sanatorium. Kuracjusz popularnego programu TVP1 nie ukrywa, że przeżywa wyjątkowo szczęśliwy okres i czuje się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Jeszcze niedawno oboje byli przekonani, że wielka miłość jest już za nimi. Zbigniew z „Sanatorium miłości” po śmierci ukochanej żony nie wyobrażał sobie nowego związku. Danuta po stracie męża nie była gotowa otworzyć serca. Ale przewrotny los sobie z nich zażartował i skrzyżował ich drogi. Dziś nie kryją, że są dla siebie ogromnym wsparciem i chcą wspólnie cieszyć się życiem. – Nie wiedziałem, że w tym wieku można jeszcze się tak zakochać – mówi Zbyszek w rozmowie z TVP.pl.