Zbigniew
Zbigniew, Pilica
Pochodzi z Sosnowca, ale obecnie mieszka w Pilicy, na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zbigniew jest emerytowanym górnikiem. Praca w kopalni to w jego rodzinie wieloletnia tradycja – jego dziadek był górnikiem, ojciec również. Mężczyzna ma wykształcenie średnie, ale w pracy szybko dostrzeżono jego talent kierowniczy i awansował. Pracował jako sztygar zmianowy w oddziale pomocniczym działu mechanicznego. Zajmował się zbrojeniem ścian, odpowiadał za szkolenie pracowników oraz utrzymanie ruchu maszyn. Kierował dwustuosobowym zespołem i ponosił odpowiedzialność za bezpieczeństwo ludzi pod ziemią.
Mężczyzna jest od kilku lat wdowcem, a z żoną tworzyli udany związek. Była jego najlepszą przyjaciółką. – Śmieję się, że żonę poznałem jeszcze w piaskownicy. To była moja pierwsza miłość i jedyna. W wieku 22 lat wzięliśmy ślub, urodziło się dziecko. Byliśmy szczęśliwym małżeństwem przez 43 lata. Nie opuściłem jej aż do śmierci, dotrzymałem słowa. Ta cisza po jej śmierci była najbardziej okrutna – podkreśla Zbigniew.
Mężczyzna zaznacza, że pogodził się z jej śmiercią, ale żona zawiesiła bardzo wysoko poprzeczkę dla innych kobiet.

